Thursday, May 15, 2008


FAWCETT: TAJEMNICA POSZUKIWACZA ELDORADO

Za siedem dni premiera czwartej części przygód Indiany Jonesa. Czuć to w powietrzu, rusza kampania promocyjna. W porządku, takie czasy. Skuszony zajawką na okładce zajrzałem do najnowszego miesięcznika Focus. "Kim był prawdziwy Indiana Jones" krzyczy tytuł, a obok znanej fizjonomii Harrisona Forda, zdjęcie jakiegoś brodacza w korkowym kapeluszu.

Tekst ciekawy, a jego bohaterem Percy Harrison Fawcett (rocznik 1867). To człowiek, który w 1905 wytyczył granicę między Boliwią a Brazylią, był żołnierzem na Cejlonie, zahaczył o północną Afrykę. Jednak, jak pisze autor, najlepiej wyszło mu zaginięcie.

Otóż Fawcett postanowił wraz z synem i jeszcze jednym młodym człowiekiem znaleźć zaginione w dżungli mityczne Złote Miasto. Czy je znalazł nie wiadomo, bo ślad się za nim urwał w 1925 r. Ruszyły ekspedycje ratunkowe podczas których życie straciło, jak pisze Focus, sto osób.

Rzeczywiście historia poszukiwań jest bardzo frapująca. Jedni mieli znaleźć część wyposażenia Fawcetta, inni jego samego uwięzionego przez Indian, kolejni dostali od tubylców szczątki śmiałków (po powrocie okazało się, że to nie prawda). Tropem ojca ruszył też drugi syn, ale nic nie ugrał. Tymczasem tajemnicę zaginięcie może skrywać kufer pilnie strzeżony przez potomków awanturnika. Z zebranych tam zapisków wynika, że Fawcett, ni mniej ni więcej, chciał zostać w Brazylii i zorganizować w dżungli sektę opartą na kulcie syna i elementach teozofii. Polecam lekturę.

PS 1. Bawi mnie tylko doczepianie na siłę do całej pasjonującej historii filmowego bohatera. Autor pisze, że Fawcett był pierwowzorem Jonesa, żeby za chwilę z rozbrajającą szczerością przyznać, że reżyser i scenarzysta nigdy tego nie potwierdzili.

PS 2. Na koniec mały konkurs. Kto znajdzie jak najwięcej osób nazywanych "prawdziwym Indianą Jonesem"? Ja od ręki mam dwóch: Jacka Pałkiewicza (też szukał Złotego Miasta!) i Cyzia Zyke. A jest ich pewnie o wiele więcej. Każdy chciałby być archeologiem - awanturnikiem.

Zdjęcie ze strony: www.imaginaire.ca

Tuesday, January 05, 2010


FAWCETT I ZAGINIONE MIASTO Z JESZCZE RAZ

Tym razem za sprawą recenzji w dzisiejszej Gazecie Wyborczej. Paweł Smoleński pisze o "Zaginionym mieście Z" ni mniej ni więcej:

Tropem Fawcetta podąża David Grann, amerykański dziennikarz, który - czego nie ukrywa - na jakiś czas staje się kolejnym niewolnikiem obsesji Eldorado. Wychodzi z tego książka pasjonująca, jeden z najlepszych reportaży, jakie kiedykolwiek czytałem.


Czekam już z niecierpliwością na listonosza (proszę nie podejrzewajcie mnie o kryptoreklamę :)

Zdjęcie ze strony: www.imaginaire.ca

Monday, October 27, 2008


BRAD PITT ZAGRA LEGENDARNEGO AWANTURNIKA P. H. FAWCETTA

Szykuje się, mam nadzieję, fajny film. Pitt zagra w nim angielskiego awanturnika Percy Harrisona Fawcetta. Facet, to znaczy Fawcett, był barwnym człowiekiem: poszukiwał w Amazonii zaginionego Miasta Z i przepadł bez śladu w 1925 r; może założył w głuszy sektę. Historię Fawcetta i ludzi, którzy go szukali opisałem tut.

Zobaczymy czy "Lost city of Z" będzie podobne do produkcyjniaków w stylu "Mumii" czy może arcydzieło w stylu "Aguirre Gniew Boży" Wernera Herzoga. Premiera za dwa lata.

Zdjęcie (Pitt z prawej) ze strony www.filmpeek.net

Monday, January 04, 2010


GRANN I MIASTO Z CZYLI SZALONA WYPRAWA DO AMAZOŃSKIEJ DŻUNGLI

Otrząsnąłem się po dłuższej przerwie w pisaniu bloga i anonsuję książkę o pasjonującej historii.

Za kilka dni w księgarniach zobaczymy "Zaginione miasto Z" Davida Granna (Wydawnictwo Wab). Autor - dziennikarz New Yorkera - zanurzył się w dżunglę szukając prawdy o wyprawie pułkownika Percy'ego Fawcetta poszukującego Eldorado. Fawcett zaginął bez wieści wraz z synem i całą ekspedycją. Podobny los spotkał rzesze łowców przygód, którzy ruszyli tropem pułkownika.

Wkrótce powstanie film o losach Fawcetta, zagra go Brad Pitt.

Okładka książki: www.wab.com.pl